Przeskocz nawigację

Wczoraj miałem ciekawą rozmowę na temat weny ze znajomymi…pewnie nie jeden z Was pamięta czasy gdy starało się uczyć robienia gier gdy nie było dostępu do internetu, była Amiga, było Commodore…to były czasy. Pamiętam jak nie raz pędziłem do znajomka ściągnąć sobie jakiś tutorial o programowaniu, a w domu przez 2 tygodnie go rozgryzałem, nic mnie nie rozpraszało, nie było facebooka, nie było gg, nie było skype’a, nie miałem internetu. Mogłem w pełni skupić się na zajawce. Pamiętacie te zajebiste czasy? Gdzie każda mała rzecz nas cieszyła (malutki tutorial) i z czegoś takiego się uczyliśmy…jak dużo byliśmy w stanie się nauczyć i jak bardzo się skupić…ciężko to ogarnąć na trzeźwo. Pamiętam jak uczyłem się 3dsMaxa z Helpa, nic mnie nie rozpraszało, rozkminiałem cały system, sam, z kawką, bez stresu i pytania „Co dalej?”, „Czy robię dobrze?, „Czy idę dobrą drogą?”, „Czy na pewno tak to ma być?” Miałem tyle czasu i zaangażowania, że w dupie miałem takie pytania – po prostu robiłem, działałem, miałem wkręte konkretną.

A jak jest teraz?
Dostęp informacji jest ogromny. Przykład: zacząłem się uczyć UDK tak weekendami, albo jak mam czas po robocie. Patrzę, parę książek o UDK, 30GB video tutoriali, miliard tutoriali na necie…jedno pytanie w głowie „Kurwa, jak mam się do tego zabrać?”. Jak bym nie miał netu i żył parę lat temu, poszedł bym do znajomego, sciągnął bym sobie jeden tutorial i rozgryzał bym go parę dni. Teraz oglądając video tutoriale w drugiej części ekranu czytam książke, a w głowie tylko myślę „Co mam dalej robić, którą książke przeczytać, jakiego tutoriala się nauczyć” KURWA! Jak już zacznę coś pisać ktoś się odzywa na skype/gg/icq – obojętnie. Przez to, że jest taka zajebista łatwość w znalezieniu informacji ludziom robi się burdel z głowy. Ile razy czytam przecież tematy w stylu „Czy warto uczyć się C++?”, „W jakiej kolejności mam się uczyć jakiegoś silnika?”, ta łatwość informacji otempia ludzi, chcą wszystko jak najszybciej zrobić, jak najszybciej kazdą część wiedzy w internecie po prostu kurwa zjeść. Niestety przez coś takiego uczymy się tak naprawdę może 30%, reszta idzie w las, bo się po prostu nie skupiamy. Ucząc się czegoś w pewnym momencie mówimy sobie „Już to umiem, idę dalej”, przez to nic się  kurwa nie uczymy. Przez właśnie coś takiego amatorskie projekty gier nie potrafią dojść (bez skojarzeń) do końca, bo team zdaje sobie sprawę w pewnym momencie, ze Pac Man, którego robią jest już na takim etapie designu, że mogą zacząć robić coś bardziej skomplikowanego – np. cRPG.

DOŚĆ KURWA! Zróbmy coś z naszymi głowami, postarajmy się znów uczyć się tak jak kiedyś…spokojnie, bez ciśnienia na wiedzę…spokojnie, bez pośpiechu, nauczmy się czegoś konkretnie zamiast po omacku. Chłońmy maksimum wiedzy z minimalnego tutoriala 🙂 Było by fajnie. Najlepiej było by zamknąć się bunkrze bez wifi 😛

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: