Przeskocz nawigację

Właśnie sprawdziłem w bojowych warunkach nowy sposób na negocjowanie z wydawcą. Wszystko polega na ciągłym zadawaniu pytania „Why?” w różnych formach, po czym prezentować swój punkt myślenia, który musi być poparty konkretnymi argumentami. Ciągnąć ciągle ten proces Why?->Mój sposób myślanie + argumenty prędzej czy później klient się złamie. Taka rozmowa może trwać parę godzin, ale przekonasz klienta do swojej racji jeśli masz konkretne argumenty. Pytanie dlaczego wymusza w kliencie myślenie do przodu, nie myśli już na krótką mete tylko ciut dalej. Sam zacznie się zastanawiać i możesz w odpowiednim momencie zacząć re-negocjacje.

Pewnie dla większości z Was to jest temat prosty, ale zdziwili byście się jak dużo negocjacji jest w trakcie produkcji gier i tych dużych i tych małych, każdy zawsze ma inne zdanie, trzeba dojść do kompromisów a najlepiej postawić na swoim i nie dawać się ‚ruchać’ klientowi. Niby taka mała rzecz ale nie bagatelizował bym tego,  albowiem każda negocjacja odbija się na developerach. Przykład – zmiany w projekcie. Do czasu można je robić, ale zawsze następuje moment w którym trzeba powiedzieć ‚dość’. Jeśli się tego nie zrobi – developerzy będą mieli crunch time. Oczywiście w każdym projekcie jest hardcore (choćby pod koniec) ale ważne by ten hardcore nie trwał za długo – przykład 3 dni jeszcze luz zapierdalania po godzinach, ale więcej odbija się na jakości gry. Jakość gry to jest argument, który każdemu daje do myślenia. Dobra jakość = więcej hajsu dla wydawcy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: