Skip navigation

Monthly Archives: Maj 2011

Miałem nic nie pisać przed tym aż skończę arta, ale warto dać Wam update.

Na arta jeszcze poczekacie, to co pierw muszę zrobić to skończyć grę na której opierać będzie się art + chcę tam wrzucić też prototyp innej – tak by przedstawić podejście z różnych stron. Chcę to zrobić konkretnie, musicie być cierpliwi. W pracy do tego mam sporo projektów więc czasu też nie jest za wiele.

To o czym chciałem jeszcze wspomnieć…miałem wczoraj bro wieczór z weteranami gamedevu i mimo tego, że czasami czuć, że ‚zatrzymali się’ po części na tych starych czasach jest w nich coś oryginalnego. To co mnie zaciekawiło to mega pasja, mega exp i co najważniejsze: mega ludzie, bez wywyższania się bez pierdolenia jacy oni to nie są zajebiści. Rzadko kiedy takich ludzi się spotyka. To co do mnie doszło to parę podstawowych chyba rzeczy:

– crunch time. Uważasz, że masz crunch w firmie? Wiesz jak było kiedyś – zapierdalało się 2 tygodnie bez snu i robiło się to z uśmiechem na mordzie. GD to coś więcej i od tych ludzi takie podejście eksploduje. Ja osobiście jestem mega przeciwnikiem crunchu (co zresztą widać po tym blogu), ale parę rzeczy dało mi do myślenia – z innej perspektywy.
– gry coraz bardziej lecą w chuja i coraz bardziej skupiają się na debilach, którzy nie potrafią myśleć. Cieszę się, że są jeszcze ludzie (którzy mogą coś zrobić i mają miliard kontaktów), którzy popierają moje zdanie i liczą na to, że prędzej czy później zatoczymy koło.
– pasja. Mi się wydawało, że ja mam pasje, ale moja pasja jest niczym w porównaniu do tej bomby pasji jaką oni mają. MASAKRA, tyle Wam powiem. Długa droga przed nami wszystkimi i cieszy mnie to, że jeszcze tyle rzeczy jest do rozkminienia/obadania.
– nie narzekają. Nie wiem, może dlatego, że po prostu nie są polakami, ale ani razu nie narzekali. Może praca daje im większą satysfakcje niż nam? Tak naprawdę to nie wiem, ale bardzo mi się to podoba.

Generalnie dla Was to może być wiedzie „co mnie obchodzi ze sobie z kims na piwie andrzej byl”, ale z drugiej strony czuje sie mega respekta do ludzi ktorzy zaczynali ta cala branze w ktorej teraz my mozemy pracowac i zycze wszystkim by mieli mozliwosc porozmawiac z kims takim – mega duzo to daje.